Wierzący niepraktykujący
- abrakadabra
- Junior Admin

- Posty: 572
- Rejestracja: 07 lip 2012, 15:15
- Lokalizacja: Warszawa
-
brill3r
- Forumowicz

- Posty: 8
- Rejestracja: 15 lis 2012, 14:56
- Lokalizacja: wiesz?
Faktycznie to określenie jest dość dziwne.
Chyba powstało po to, żeby osoby uważające siebie za katolików mogły dalej tak o sobie myśleć, niezależnie od tego, jak bardzo opuściły się w jakichkolwiek praktykach związanych z wiarą.
Trochę jakby powiedzieć "żyjący, nieoddychający".
Co prawda wyobrażam sobie, że ktoś wierzy w Boga, ale nic z tym nie robi w sensie konkretnej religii... Tyle że wtedy trzeba by odłączyć to określenie od czysto katolickich skojarzeń.
Chyba powstało po to, żeby osoby uważające siebie za katolików mogły dalej tak o sobie myśleć, niezależnie od tego, jak bardzo opuściły się w jakichkolwiek praktykach związanych z wiarą.
Trochę jakby powiedzieć "żyjący, nieoddychający".
Co prawda wyobrażam sobie, że ktoś wierzy w Boga, ale nic z tym nie robi w sensie konkretnej religii... Tyle że wtedy trzeba by odłączyć to określenie od czysto katolickich skojarzeń.
-
misiekn
- Forumowicz

- Posty: 33
- Rejestracja: 18 lis 2012, 07:13
- Lokalizacja: Świdnica
-
joan149
- Forumowicz

- Posty: 1
- Rejestracja: 06 gru 2013, 07:26
Re: Wierzący niepraktykujący
Ja pozostanę patriotką i powiem, że najbliższy sercu jest mi JPII. Jednak patrząc na pierwsze dni Francisza zauważyłam, że gesty, sposób bycia ma bardzo podobne do naszego Papieża wiec jak dla mnie jest na najlepszej drodze, żeby moje serce przychyliło się ku Niemu
W szczególności poruszyło mnie to, że z podobną swobodą jak JPII wychodzi do ludzi, dotyka ich, wita, całuje itd, to jest bardzo wzruszające!
W szczególności poruszyło mnie to, że z podobną swobodą jak JPII wychodzi do ludzi, dotyka ich, wita, całuje itd, to jest bardzo wzruszające!-
janka735
- Forumowicz

- Posty: 15
- Rejestracja: 27 lis 2012, 10:06
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Wierzący niepraktykujący
Dla mnie o tym czy ktoś jest wierzący czy nie to nie powinno się dyskutować, bo i skąd mamy to wiedzieć - siedzimy w głowie drugiej osoby?
Ale faktem jest, że bycie katolikiem to już bez "praktykowania" moim zdaniem nie jest możliwe - no bo to stanowi nieodłączny element bycia w społeczności, no i oczywiście dochodzi mnóstwo kwestii ideologicznych.
Ale faktem jest, że bycie katolikiem to już bez "praktykowania" moim zdaniem nie jest możliwe - no bo to stanowi nieodłączny element bycia w społeczności, no i oczywiście dochodzi mnóstwo kwestii ideologicznych.
- dyskutantka
- Level 2

- Posty: 928
- Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
- Lokalizacja: Polska
Re: Wierzący niepraktykujący
Nie można być jednocześnie i wierzącym i niepraktykującym. Albo jedno, albo drugie ,bo skoro wierzę to znaczy słucham Słowa Bożego czytanego podczas mszy św. przez kapłana. A skoro nie praktykuję, to nie wierzę, bo tak na prawdą nie mam w co wierzyć.Ktoś może powiedzieć, nie chodzi do kościoła, bo nie lubi księży, ale do kościoła nie chodzi się dla księży, tylko dla Boga,który znajduje się w tabernakulum pod postacią chleba , w czytanej Ewangelii itd.
-
tudor
- Forumowicz

- Posty: 10
- Rejestracja: 20 gru 2013, 16:24
Re: Wierzący niepraktykujący
to jak kanibal wegetarianin
- dyskutantka
- Level 2

- Posty: 928
- Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
- Lokalizacja: Polska
Re: Wierzący niepraktykujący
Hmm..... mniej więcej,porównanie niezbyt, ale coś w tym stylu. 

-
tudor
- Forumowicz

- Posty: 10
- Rejestracja: 20 gru 2013, 16:24
Re: Wierzący niepraktykujący
chodzilo mi o to, że odbieram to jak oksymoron
- dyskutantka
- Level 2

- Posty: 928
- Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
- Lokalizacja: Polska
Re: Wierzący niepraktykujący
Paradoks,paradoksem - ale i tak niektórych pomysły na życie bywają bardzo dziwne.
-
lolipop1234
- Level 1

- Posty: 288
- Rejestracja: 31 lip 2015, 23:07
Re: Wierzący niepraktykujący
Nie takiego sformułowania, albo się wierzy, albo nie.
- dyskutantka
- Level 2

- Posty: 928
- Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
- Lokalizacja: Polska
Re: Wierzący niepraktykujący
Wierzyć wierzy, ale nie praktykuje - to żadne wytłumaczenie i głupie zresztą.Nie ma opcji - pomiędzy,bo wierzę i praktykuję, albo nie wierzę i nie praktykuję. A po drugie,czy istnieje ktoś taki jak człowiek "wierzący niepraktykujący"?? Moim zdaniem to absurd. Bo, na czym opiera się nasza wiara??- na Miłości. Jeżeli wierzysz w istnienie Boga, ale go nie kochasz, to nie jesteś osobą "wierzącą".To jest tak, jakby ktoś kochał swoją rodzinę od czasu do czasu. Wtedy, kiedy Ci się zachce, kiedy będzie mieć ku temu okazję.Czy jest to prawdziwa MIŁOŚĆ?? NIE!!.Nie ma wiary bez praktyki. Ale praktyką nie jest tylko chodzenie do kościoła. Ja modlę się wtedy, kiedy mam potrzebę i czuje, że powinnam.
"Wierzący niepraktykujący" to z reguły tacy, którzy nawet przez sekundę nie pomyśleli o swojej religii .Ot i cała filozofia.
"Wierzący niepraktykujący" to z reguły tacy, którzy nawet przez sekundę nie pomyśleli o swojej religii .Ot i cała filozofia.
- Niziolek3
- Forumowicz

- Posty: 3
- Rejestracja: 29 paź 2015, 23:57
Re: Wierzący niepraktykujący
W zasadzie to można być wierzącym nie praktykującym. Wierzę w Boga, ale nie wierzę w Kościół i księży. Jest to jakieś wytłumaczenie i wydaje mi się całkiem logiczne.
- dyskutantka
- Level 2

- Posty: 928
- Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
- Lokalizacja: Polska
Re: Wierzący niepraktykujący
Co za brednie - a kto Ci każe wierzyć w księży???? ksiądz to nie Bóg,to zwyczajny człowiek głoszący jedynie słowo Boże,a kościół to tylko budynek, ale szczególny budynek,ponieważ w nim mieszka Bóg i kto tego nie rozumie ,nie zrozumie już nigdy.
- jenny1
- Level 2

- Posty: 891
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 15:02
Re: Wierzący niepraktykujący
ja jestem typowym przykładem wierzącego nie praktykującego
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


