Wierzący niepraktykujący

Forum wielowyznaniowe
Awatar użytkownika
abrakadabra
Junior Admin
Junior Admin
Posty: 572
Rejestracja: 07 lip 2012, 15:15
Lokalizacja: Warszawa

Wierzący niepraktykujący

Postautor: abrakadabra » 13 lis 2012, 12:26

brill3r
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 8
Rejestracja: 15 lis 2012, 14:56
Lokalizacja: wiesz?

Postautor: brill3r » 16 lis 2012, 11:37

Faktycznie to określenie jest dość dziwne.
Chyba powstało po to, żeby osoby uważające siebie za katolików mogły dalej tak o sobie myśleć, niezależnie od tego, jak bardzo opuściły się w jakichkolwiek praktykach związanych z wiarą.
Trochę jakby powiedzieć "żyjący, nieoddychający".

Co prawda wyobrażam sobie, że ktoś wierzy w Boga, ale nic z tym nie robi w sensie konkretnej religii... Tyle że wtedy trzeba by odłączyć to określenie od czysto katolickich skojarzeń.
misiekn
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 33
Rejestracja: 18 lis 2012, 07:13
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: misiekn » 18 lis 2012, 09:20

A dla mnie nie ma z tym problemu. Można wierzyć w istnienie boga, bóstw, sił nadprzyrodzonych, a jednocześnie nie praktykować ich kultu religijnego. Czy aby przestrzegać Dekalogu potrzebuje do tego cotygodniowego uczestnictwa we mszy?
joan149
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 1
Rejestracja: 06 gru 2013, 07:26

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: joan149 » 06 gru 2013, 07:54

Ja pozostanę patriotką i powiem, że najbliższy sercu jest mi JPII. Jednak patrząc na pierwsze dni Francisza zauważyłam, że gesty, sposób bycia ma bardzo podobne do naszego Papieża wiec jak dla mnie jest na najlepszej drodze, żeby moje serce przychyliło się ku Niemu :) W szczególności poruszyło mnie to, że z podobną swobodą jak JPII wychodzi do ludzi, dotyka ich, wita, całuje itd, to jest bardzo wzruszające!
janka735
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 15
Rejestracja: 27 lis 2012, 10:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: janka735 » 17 gru 2013, 13:03

Dla mnie o tym czy ktoś jest wierzący czy nie to nie powinno się dyskutować, bo i skąd mamy to wiedzieć - siedzimy w głowie drugiej osoby?
Ale faktem jest, że bycie katolikiem to już bez "praktykowania" moim zdaniem nie jest możliwe - no bo to stanowi nieodłączny element bycia w społeczności, no i oczywiście dochodzi mnóstwo kwestii ideologicznych.
Awatar użytkownika
dyskutantka
Level 2
Level 2
Posty: 928
Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
Lokalizacja: Polska

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: dyskutantka » 19 gru 2013, 14:27

Nie można być jednocześnie i wierzącym i niepraktykującym. Albo jedno, albo drugie ,bo skoro wierzę to znaczy słucham Słowa Bożego czytanego podczas mszy św. przez kapłana. A skoro nie praktykuję, to nie wierzę, bo tak na prawdą nie mam w co wierzyć.Ktoś może powiedzieć, nie chodzi do kościoła, bo nie lubi księży, ale do kościoła nie chodzi się dla księży, tylko dla Boga,który znajduje się w tabernakulum pod postacią chleba , w czytanej Ewangelii itd.
tudor
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 10
Rejestracja: 20 gru 2013, 16:24

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: tudor » 20 gru 2013, 16:44

to jak kanibal wegetarianin
Awatar użytkownika
dyskutantka
Level 2
Level 2
Posty: 928
Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
Lokalizacja: Polska

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: dyskutantka » 20 gru 2013, 18:48

Hmm..... mniej więcej,porównanie niezbyt, ale coś w tym stylu. ;)
tudor
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 10
Rejestracja: 20 gru 2013, 16:24

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: tudor » 20 gru 2013, 19:06

chodzilo mi o to, że odbieram to jak oksymoron
Awatar użytkownika
dyskutantka
Level 2
Level 2
Posty: 928
Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
Lokalizacja: Polska

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: dyskutantka » 21 gru 2013, 11:39

Paradoks,paradoksem - ale i tak niektórych pomysły na życie bywają bardzo dziwne.
lolipop1234
Level 1
Level 1
Posty: 288
Rejestracja: 31 lip 2015, 23:07

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: lolipop1234 » 17 sie 2015, 20:12

Nie takiego sformułowania, albo się wierzy, albo nie.
Awatar użytkownika
dyskutantka
Level 2
Level 2
Posty: 928
Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
Lokalizacja: Polska

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: dyskutantka » 18 sie 2015, 11:14

Wierzyć wierzy, ale nie praktykuje - to żadne wytłumaczenie i głupie zresztą.Nie ma opcji - pomiędzy,bo wierzę i praktykuję, albo nie wierzę i nie praktykuję. A po drugie,czy istnieje ktoś taki jak człowiek "wierzący niepraktykujący"?? Moim zdaniem to absurd. Bo, na czym opiera się nasza wiara??- na Miłości. Jeżeli wierzysz w istnienie Boga, ale go nie kochasz, to nie jesteś osobą "wierzącą".To jest tak, jakby ktoś kochał swoją rodzinę od czasu do czasu. Wtedy, kiedy Ci się zachce, kiedy będzie mieć ku temu okazję.Czy jest to prawdziwa MIŁOŚĆ?? NIE!!.Nie ma wiary bez praktyki. Ale praktyką nie jest tylko chodzenie do kościoła. Ja modlę się wtedy, kiedy mam potrzebę i czuje, że powinnam.
"Wierzący niepraktykujący" to z reguły tacy, którzy nawet przez sekundę nie pomyśleli o swojej religii .Ot i cała filozofia.
Awatar użytkownika
Niziolek3
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 3
Rejestracja: 29 paź 2015, 23:57

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: Niziolek3 » 30 paź 2015, 17:33

W zasadzie to można być wierzącym nie praktykującym. Wierzę w Boga, ale nie wierzę w Kościół i księży. Jest to jakieś wytłumaczenie i wydaje mi się całkiem logiczne.
Awatar użytkownika
dyskutantka
Level 2
Level 2
Posty: 928
Rejestracja: 24 maja 2012, 18:29
Lokalizacja: Polska

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: dyskutantka » 31 paź 2015, 08:13

Co za brednie - a kto Ci każe wierzyć w księży???? ksiądz to nie Bóg,to zwyczajny człowiek głoszący jedynie słowo Boże,a kościół to tylko budynek, ale szczególny budynek,ponieważ w nim mieszka Bóg i kto tego nie rozumie ,nie zrozumie już nigdy.
Awatar użytkownika
jenny1
Level 2
Level 2
Posty: 891
Rejestracja: 23 wrz 2015, 15:02

Re: Wierzący niepraktykujący

Postautor: jenny1 » 15 sty 2016, 19:58

ja jestem typowym przykładem wierzącego nie praktykującego

Wróć do „Religia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość