Co łaska czyli ile kasy zostawiamy w kościołach

Forum wielowyznaniowe
Awatar użytkownika
abrakadabra
Junior Admin
Junior Admin
Posty: 572
Rejestracja: 07 lip 2012, 15:15
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: abrakadabra » 20 lis 2012, 00:27

ojej, mnie nie chodziło o ofiarę "co łaska", bardziej mi chodziło o temat dotyczący istnego cennika wytyczonego przez konkretną parafię. Na ten przykład, zupełnie niedawno wyprawiając pogrzeb dziadka ksiądz zaśpiewał 1000 PLN słowem nie pytając się mnie, czy w ogole jest mnie stać na taką inwestycję! moje pytanie - czy to aby nie za wiele? Ze ślubami jest nieco inaczej chociaz.... moja przyjaciółka wyrpawiając ślub w jednej z parafii warszawskich musiała za mszę zapłacić 2000 PLN i też nie była to stawka negocjacyjna. A co , jeżeli kogoś nie jest stać na wyłożenie tak na moj gust dużej gotówki? Wtedy nie zostanie pochowany? Bądź ksiądz odmówi udzielenia komuś ślubu?

monixa752

Postautor: monixa752 » 20 lis 2012, 00:32

oj my z kolegą popłynęliśmy dalej, nie wiem sama, ja bym powiedziała nie mam tyle i by się zobaczyło co dalej....:)
aśka85
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 28
Rejestracja: 07 lip 2012, 15:36
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: aśka85 » 20 lis 2012, 14:04

dalej to ksiądz by cie przepędził a ambony i powiedział, że za darmo to się nawet i w pysk nie zarabia :D a tak poważnie to tez nie raz spotkałam się z tym, że stawki są już z góry ustalone i też nie raz myślałam o tych, których na to nie stać, swoją drogą, dośc drogie są te nasze kościelne imprezy.
monixa752

Postautor: monixa752 » 20 lis 2012, 15:35

hmmmm, chyba oni nie są od przepędzania, jakby tak przepędzali, ciekawe ile by zostało katolików.....
misiekn
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 33
Rejestracja: 18 lis 2012, 07:13
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: misiekn » 20 lis 2012, 16:31

monixa752 pisze:ale za dobrze chyba traktują w Polsce inne religie, bo na wszystko narzekacie, porównaj jak jest w innych krajach?????????????????

Co to znaczy "inne religie"? Wszystkie są inne dla państwa Polskiego. Wszystkie powinny być traktowane jednakowa dla istytucji państwa i wzajemnie dla Polaków. Żadna religia nie ma uprzywilejowanej pozycji.
Wydaje mi się, że tobie katolicyzm kojarzy się wyłącznie z Polską i Polakami. Nie każdy Polak jest katolikiem, nie każdy katolik jest Polakiem. Nie istnieje coś takiego jak Polak-katolik.
"Na wszystko narzekacie". Kto? W Polsce ja, niekatolik, jestem u siebie, jak i ty katoliczka. Jeśli narzekam, to ma do tego prawo - jestem u siebie, w swojej ojczyźnie. Ale wskaż mi choć jedno zdanie, w którym to narzekam?
Ze znajomości rzeczy wiem, że istnieje tylko jeden naród, w który religia jest tożsama z narodowością - to Żydzi. Żyd przez duże "Ż" to przynależność do narodu, przez małe "ż" przynależnośc do religii. Przynależność do narodu oznacza automatyczna przynależność do religii. Jednym słowem każdy Żyd (narodowość) jest żydem (religia). A dla prawowowiernych żydów nie może istnieć żyd (religia) niebędący Żydem (narodowość). Nie możesz powiedzieć, że każdy Polak to katolik, a każdy katolik to Polak.

[ Dodano: 2012-11-20, 16:49 ]
abrakadabra pisze:ojej, mnie nie chodziło o ofiarę "co łaska", bardziej mi chodziło o temat dotyczący istnego cennika wytyczonego przez konkretną parafię. Na ten przykład, zupełnie niedawno wyprawiając pogrzeb dziadka ksiądz zaśpiewał 1000 PLN słowem nie pytając się mnie, czy w ogole jest mnie stać na taką inwestycję! moje pytanie - czy to aby nie za wiele? Ze ślubami jest nieco inaczej chociaz.... moja przyjaciółka wyrpawiając ślub w jednej z parafii warszawskich musiała za mszę zapłacić 2000 PLN i też nie była to stawka negocjacyjna. A co , jeżeli kogoś nie jest stać na wyłożenie tak na moj gust dużej gotówki? Wtedy nie zostanie pochowany? Bądź ksiądz odmówi udzielenia komuś ślubu?

Jak cię na coś nie stać to tego nie kupujesz. Proste i logiczne. Co to znaczy , że stawka nie była negocjacyjna. Próbowałeś negocjować? Wsopmniałeś, że pogrzeb będzie bez duchownego, co najwyżej ze świeckim mistrzem ceremonii (stwaki od 300 zł)? Podobnie ze ślubem, czy wspomniałeś o tylko cywilnym? Trzeba było wspomnieć, obrócić się na pięcie i wyjść z kancelarii. Chciałeś mieć księdza za 1000 zł to go miałeś.
Czy któryś z parafian zwołał innych i wymusił na plebanie zmianę cennika? Zapewne nie, bo nie było takiej potrzeby. Wszak przedtem nikogo nie chowałeś. Robili to inni, narzekali ale ciebie to nie dotyczyło. Chodziłeś do kościoła, podziwiałeś malowidła, odnowiony ołtarz, nowe wyposażenie, porządek wokół, wspaniałą plebanię, nawet nowe auto księdza. I dawałeś na tacę nawet 10 zł, a od święta 20. I podziwiałeś jak gospodarny jest twój pleban. 10 tu, 10 tam, 10 co niedzielę i jest gablota. No i otworzyłeś oczy skąd na to wszystko ma, gdy zaśpiewał 1000 za pogrzeb. I z twych coniedzialnyc 10 zł i z tego 1000. Nie trza było dawać i narzekać. Umarłemu ksiądz pomoże jak kadzidło. Czyli nic. Nawet 100 księży, 100 biskupów z papieżem mna czele niczego nie zmieni u umarłego.
monixa752

Postautor: monixa752 » 20 lis 2012, 16:49

właśnie u nas jest katolicyzm, a jak jest w innych krajach? my ok traktujemy religie inne i chyba niektórym za dobrze? serio powinnam być zagorzała i Cię wysłać na ścięcie heretyku, bo tego wymagasz od nas.....:) mówisz, że nie jesteśmy w pełni katolikami, wolisz wrócić do innych czasów?
misiekn
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 33
Rejestracja: 18 lis 2012, 07:13
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: misiekn » 20 lis 2012, 16:55

monixa752 pisze:właśnie u nas jest katolicyzm, a jak jest w innych krajach? my ok traktujemy religie inne i chyba niektórym za dobrze? serio powinnam być zagorzała i Cię wysłać na ścięcie heretyku, bo tego wymagasz od nas.....:) mówisz, że nie jesteśmy w pełni katolikami, wolisz wrócić do innych czasów?

"My" czli kto? Wskaż miejsce, zdanie, w którym piszę, że nie jesteście (kto?) w pełni katolikami.
monixa752

Postautor: monixa752 » 20 lis 2012, 17:10

mi kilka razy tak mówiłeś, sugerowałeś, że nie maa 90% katolików heh, bo mówiłeś prawdziwy katolik to taki co stosuje zasady biblii, zasady nakazane przez władze kościoła itp

[ Dodano: 2012-11-20, 17:13 ]
"Jak cię na coś nie stać to tego nie kupujesz. Proste i logiczne. Co to znaczy , że stawka nie była negocjacyjna. Próbowałeś negocjować? Wsopmniałeś, że pogrzeb będzie bez duchownego, co najwyżej ze świeckim mistrzem ceremonii (stwaki od 300 zł)? Podobnie ze ślubem, czy wspomniałeś o tylko cywilnym? Trzeba było wspomnieć, obrócić się na pięcie i wyjść z kancelarii. Chciałeś mieć księdza za 1000 zł to go miałeś.
Czy któryś z parafian zwołał innych i wymusił na plebanie zmianę cennika? Zapewne nie, bo nie było takiej potrzeby. Wszak przedtem nikogo nie chowałeś. Robili to inni, narzekali ale ciebie to nie dotyczyło. Chodziłeś do kościoła, podziwiałeś malowidła, odnowiony ołtarz, nowe wyposażenie, porządek wokół, wspaniałą plebanię, nawet nowe auto księdza. I dawałeś na tacę nawet 10 zł, a od święta 20. I podziwiałeś jak gospodarny jest twój pleban. 10 tu, 10 tam, 10 co niedzielę i jest gablota. No i otworzyłeś oczy skąd na to wszystko ma, gdy zaśpiewał 1000 za pogrzeb. I z twych coniedzialnyc 10 zł i z tego 1000. Nie trza było dawać i narzekać. Umarłemu ksiądz pomoże jak kadzidło. Czyli nic. Nawet 100 księży, 100 biskupów z papieżem mna czele niczego nie zmieni u umarłego.[/quote]"



więc umrze \Ci ktoś nie stać Cię na jego pochówek więc ma leżeć pod płotem? albo masz nie brać ślubu i żyć w nierządzie? aj misiek
misiekn
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 33
Rejestracja: 18 lis 2012, 07:13
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: misiekn » 20 lis 2012, 17:44

monixa752 pisze:mi kilka razy tak mówiłeś, sugerowałeś, że nie maa 90% katolików heh, bo mówiłeś prawdziwy katolik to taki co stosuje zasady biblii, zasady nakazane przez władze kościoła itp

[ Dodano: 2012-11-20, 17:13 ]
"Jak cię na coś nie stać to tego nie kupujesz. Proste i logiczne. Co to znaczy , że stawka nie była negocjacyjna. Próbowałeś negocjować? Wsopmniałeś, że pogrzeb będzie bez duchownego, co najwyżej ze świeckim mistrzem ceremonii (stwaki od 300 zł)? Podobnie ze ślubem, czy wspomniałeś o tylko cywilnym? Trzeba było wspomnieć, obrócić się na pięcie i wyjść z kancelarii. Chciałeś mieć księdza za 1000 zł to go miałeś.
Czy któryś z parafian zwołał innych i wymusił na plebanie zmianę cennika? Zapewne nie, bo nie było takiej potrzeby. Wszak przedtem nikogo nie chowałeś. Robili to inni, narzekali ale ciebie to nie dotyczyło. Chodziłeś do kościoła, podziwiałeś malowidła, odnowiony ołtarz, nowe wyposażenie, porządek wokół, wspaniałą plebanię, nawet nowe auto księdza. I dawałeś na tacę nawet 10 zł, a od święta 20. I podziwiałeś jak gospodarny jest twój pleban. 10 tu, 10 tam, 10 co niedzielę i jest gablota. No i otworzyłeś oczy skąd na to wszystko ma, gdy zaśpiewał 1000 za pogrzeb. I z twych coniedzialnyc 10 zł i z tego 1000. Nie trza było dawać i narzekać. Umarłemu ksiądz pomoże jak kadzidło. Czyli nic. Nawet 100 księży, 100 biskupów z papieżem mna czele niczego nie zmieni u umarłego.
"



więc umrze \Ci ktoś nie stać Cię na jego pochówek więc ma leżeć pod płotem? albo masz nie brać ślubu i żyć w nierządzie? aj misiek[/quote]
Internet to taka ciekawa zabawka, że jak coś tam zapisano to łatwo można przenięść i pokazać co, gdzie i kiedy. Wskaż zatem co mi zarzucasz. Nigdzie nie użyłem określenia "prawdziwy katolik" czy "nieprawdziwy". Jakiekolwiek sugestie, jeśli miały miejsce, interpretujesz sama. Nigdzie nie napisałem, że "prawdziwy katolik to taki co stosuje zasady biblii" (już sam fakt, że słwo Biblia piszę z dużej litery, jakby nie było to tytuł księgi). Choć pisałem o prawie koscielnym, nie napisałem, że "prawdziwy katolik" to ten co stosuje te prawa. Katolik je stosuje, ten co nie czyni tego ma problem ze swa tożsamością religijną, lecz nie mnie to osądzać, wszak każda religia ma swoich duchowych przywódców, nauczycieli, sędziów.
Uczestnictwo w każde organizacji, a religia jest pewną organizacją, wymaga pewnego, ściśle określonego zachowania zawartego w statucie tej organizacji. Każdy członek ma ściśle określone prawa i obowiązki. Nieprzestrzeganie owych praw i obowiązków sprowadza na danego członka różne kary, do wydalenia z organizacji włącznie. Miłośnicy rybek akwariowych mają inne prawa niż miłośnicy kwaśnych ogórków. Katolicy inne niż protestańci, niż prawosławni, mahometanie czy żydzi. Ty mówisz, że możesz dowolnie interpretować i stosować wszelkie sacrum i profanum. Jak? Ano dziś tak, a jutro siak. Jak dowolność to dowolność. Ktoś tam ustanowił kanon jak stosować to czy tamto, nazwał go prawem kościelnym, ale ty uważasz, że to nie twoja bajka. Podobne podejście mają niektórzy wyznawcy protestanccy. A, jak zapewne wiesz, protestantów to różni od katolików, że oni nie mają tzw. "Urzędu Nauczycielskiego Kościoła", nieomylności papieża w sprawach wiary. Czym zatem różnisz się od tych protestantów? Też nie uznajesz Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, nieomylności papieża, samowolnie interpretujesz a nawet nieuznajesz praw koscielnych. To nie ja, to ty sam dajesz świadectwo swej przynależności.
Wiara nie jest dziedziczona z genami, bo ojce byli to i my jesteśmy. Wiara to codzienna, specyficzna więź z bóstwem. Twoja. Nie nasza. Twoja osobista.

Co do pochówku odpowiadałem abrakadabrze, cos źle nacisnąłem i wyszło, jak wyszło. Ale skoro zahaczyłaś. Nie, nie masz leżeć pod płotem. Pochować zmarłego można i bez księdza. Dziura, zmarły, ziemia, grób. Odpowiedz co ksiądz pomoże zmarłemu?
monixa752

Postautor: monixa752 » 20 lis 2012, 17:51

koniec tego off topa misiek, bo ja mówię swoje a Ty jakbyś był głuchy, tak cudownie jest nie wierzyć, tak cudownie jest być złym, tak cudownie jest grzeszyć, a i zakopię dziadka pod domem jak psa......pozdrawiam
misiekn
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 33
Rejestracja: 18 lis 2012, 07:13
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: misiekn » 20 lis 2012, 18:20

monixa752 pisze:koniec tego off topa misiek, bo ja mówię swoje a Ty jakbyś był głuchy, tak cudownie jest nie wierzyć, tak cudownie jest być złym, tak cudownie jest grzeszyć, a i zakopię dziadka pod domem jak psa......pozdrawiam

Oj, nie przesadzaj. Wyżej piszesz, że masz krewnego ateistę i jest dobrym człowiekiem. Dlaczego uważasz, że skoro nie wierzę to jestem zły? "Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" - znasz to?
Grzech to pojęcie czysto religijne inne dla każdej religii. Skoro nie wierzę to i nie grzeszę.
Jakby była taka możliwość to czemu nie miałbym zakopać dziadka pod jego chałupą czy dębem, który zasadził? Czy tam, czy na cmentarzu taka sama ziemia, a w niej dziura. W sąsiedniej miejscowości zakopana księdza na placu przykościelnym w centrum osiedla i wielu poczytuje to sobie za zaszczyt. Czemuż zatem mój dziadek nie miałby spocząć na swym podwórku, wśród swoich rupieci ? Myślisz, że w obecności księdza zakopujesz inaczej niż bez niego? W księdza nie wierzysz ale na pogrzebie go chcesz, jakby jaki cud sprawiała jego obecność. Dziwnaś kobitka. Jak ma cię pouczać w sprawach wiary, to ksiądz be, a jak do umarłego to cacy. Fajowa wiara.
monixa752

Postautor: monixa752 » 20 lis 2012, 18:38

zacytuj mi, albo i nie, nie pisałam, że jesteś złą osobą, tylko że się wtrącasz do naszej religii, ja wyje*bane mam i z Tobą nie gadam. oj przepraszam, jak ja śmiałam przekląć?:P już Ci nie odpiszę
misiekn
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 33
Rejestracja: 18 lis 2012, 07:13
Lokalizacja: Świdnica

Postautor: misiekn » 20 lis 2012, 19:05

monixa752 pisze:zacytuj mi, albo i nie, nie pisałam, że jesteś złą osobą, tylko że się wtrącasz do naszej religii, ja wyje*bane mam i z Tobą nie gadam. oj przepraszam, jak ja śmiałam przekląć?:P już Ci nie odpiszę

Jeszcze raz powtarzam forum jest ogólnodostępne, dla każdego bez wzgledu na jego światopogląd. Nie wtrącam się do twojej wiary o ile twoja wiara nie wtrąca się do mojego życia. Pytasz, stwierdzasz, zaczepiasz mnie to odpowiadam. Chcesz mi narzucić katolickość w życiu codziennym i od święta, bo większość, a gdy bronię się przed tym, zarzucasz wtrącanie w twoją wiarę. Upubliczniasz swoją wiarę i religijność i masz pretensje, że czepiam się tego. Dlaczego nie opisuję życia religijnego mej sąsiadki? Bo nie pisze o nim na forum ogólnodostępnym. Gdyby mnie zaczepiła na korytarzu o me niechodzenie do kościoła czy inne religijne sprawy, które mnie nie dotyczą, zapytałbym się jak godzi swą wiarę ze wścibstem i plotkarstwem i faktem, że jeździ po swym plebanie jak po burej suce. Nie pyta, nie zarzuca, nie wcina się to i ja życzę jej zdrowia.

[ Dodano: 2012-11-20, 19:08 ]
abrakadabra pisze:ojej, mnie nie chodziło o ofiarę "co łaska", bardziej mi chodziło o temat dotyczący istnego cennika wytyczonego przez konkretną parafię. Na ten przykład, zupełnie niedawno wyprawiając pogrzeb dziadka ksiądz zaśpiewał 1000 PLN słowem nie pytając się mnie, czy w ogole jest mnie stać na taką inwestycję! moje pytanie - czy to aby nie za wiele? Ze ślubami jest nieco inaczej chociaz.... moja przyjaciółka wyrpawiając ślub w jednej z parafii warszawskich musiała za mszę zapłacić 2000 PLN i też nie była to stawka negocjacyjna. A co , jeżeli kogoś nie jest stać na wyłożenie tak na moj gust dużej gotówki? Wtedy nie zostanie pochowany? Bądź ksiądz odmówi udzielenia komuś ślubu?

Jak cię na coś nie stać to tego nie kupujesz. Proste i logiczne. Co to znaczy , że stawka nie była negocjacyjna. Próbowałeś negocjować? Wsopmniałeś, że pogrzeb będzie bez duchownego, co najwyżej ze świeckim mistrzem ceremonii (stwaki od 300 zł)? Podobnie ze ślubem, czy wspomniałeś o tylko cywilnym? Trzeba było wspomnieć, obrócić się na pięcie i wyjść z kancelarii. Chciałeś mieć księdza za 1000 zł to go miałeś.
Czy któryś z parafian zwołał innych i wymusił na plebanie zmianę cennika? Zapewne nie, bo nie było takiej potrzeby. Wszak przedtem nikogo nie chowałeś. Robili to inni, narzekali ale ciebie to nie dotyczyło. Chodziłeś do kościoła, podziwiałeś malowidła, odnowiony ołtarz, nowe wyposażenie, porządek wokół, wspaniałą plebanię, nawet nowe auto księdza. I dawałeś na tacę nawet 10 zł, a od święta 20. I podziwiałeś jak gospodarny jest twój pleban. 10 tu, 10 tam, 10 co niedzielę i jest gablota. No i otworzyłeś oczy skąd na to wszystko ma, gdy zaśpiewał 1000 za pogrzeb. I z twych coniedzialnyc 10 zł i z tego 1000. Nie trza było dawać i narzekać. Umarłemu ksiądz pomoże jak kadzidło. Czyli nic. Nawet 100 księży, 100 biskupów z papieżem mna czele niczego nie zmieni u umarłego

[ Dodano: 2012-11-20, 19:16 ]
monixa752 pisze:hmmmm, chyba oni nie są od przepędzania, jakby tak przepędzali, ciekawe ile by zostało katolików.....

Zaraz, zaraz. Przecież nawet przepędzony katolik nadal jest katolikiem. Czyż nie tego dowodzisz pisząc o 90%. No chyba, że przepędzony prze plabana to już nie jest katolikiem, a ten który kradnie, morduje gwałci jeszcze jest. 90% z prawie 40 mln daje około 36 mln Polaków-katolików. Trudno by w takiej masie wszyscy byli święci.
belatrisdante
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 131
Rejestracja: 17 maja 2019, 09:26

Re: Co łaska czyli ile kasy zostawiamy w kościołach

Postautor: belatrisdante » 20 cze 2019, 20:13

W sprawach pogrzebu, lepiej zgłosić się do zakładu pogrzebowego np. takiego : https://www.elizjum-warszawa.pl/ , a oni zajmą się wszelkimi formalnościami. Organizują pogrzeby katolickie oraz świeckie, więc każdy będzie mógł skorzystać z ich usług. Według mnie to bardzo sprawiedliwe. Nie obrażam sobie, że ktoś mógłby odmówić pochówku ciała, tylko dlatego, że jestem ateistką.
jozioabout
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 1
Rejestracja: 02 wrz 2019, 11:36

Re: Co łaska czyli ile kasy zostawiamy w kościołach

Postautor: jozioabout » 02 wrz 2019, 11:36

czesc


Wróć do „Religia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości